Wielka – recenzja The Great

Książek, filmów, seriali i innych dzieł opowiadających o Katarzynie Wielkiej już jest wiele. Wielka – to kostiumowo satyryczna opowieść o carycy Rosji napisana przez scenarzystę oscarowego filmu Faworyta.

Serial “Wielka” opiera się na tych samych założeniach co Faworyta. Narracja skupia się na władzy z perspektywy kobiety i o incydentach na królewskim dworze w kostiumowo-satyryczny sposób. Dzieje się tak za sprawą Tony’ego McNamary, scenarzysty wspomnianej wyżej Faworyty. Jeżeli widzieliście więc, wspomniany film, oglądając Wielką, poczujecie się jak w domu.

Akcja serialu dzieje się w mniej wyeksploatowanym przedziale czasowym, bo przed tym, jak Katarzyna zdobyła tron. Główną bohaterkę gra tutaj bardzo dobra Elle Fanning. Poznajemy ją, w moment gdy pierwszy raz wkracza do pałacu carskiego. Nie jest wówczas bezwzględna i opanowana, która nam, polakom kojarzy się z rozbiorami, ale jest jeszcze naiwna i młoda. Księżniczka niemiecka z uśmiechem i ekscytacją nie może się doczekać, aż pozna swojego przyszłego męża, Piotra III, granego przez równie dobrego Nicholasa Houlta. Jeśli natomiast słuchaliście dobrze w szkole na historii, możecie wykryć nieścisłości historyczne. Z odcinka na odcinek widz, coraz bardziej zanurza się w opowieści i mniej zwraca na nie uwagę. Trzeba zaznaczyć grubą kreską, że jest to historia tylko miejscami prawdziwa (Jak zaznacza to, co odcinek napisy wstępu) i inspirująca się wydarzeniami. Nie powinno się więc podchodzić do niej na poważnie.

Wielka i ukazywanie absurdów Rosji.

W pierwszym odcinku można zobaczyć wybitny popis aktorski Famming. Młoda caryca rozpoczyna przygodę z optymizmem znanym z Ani z zielonego wzgórza. Z biegiem czasu ciągłe upokorzenia i zderzenia z rzeczywistością opuszczają jej klapki na oczach. Trafia do zacofanego i pod względem zachowań bardzo dzikiego kraju, mimo swoich licznych dóbr materialnych, panuje wszędzie głupota. Następne wydarzenia raczej już są klarowne – nasza bohaterka, widząc taką rzeczywistość planuje przejąć władzę w Rosji i zmienić ją na lepsze.

Ale za nim do tego dojdzie carycę czekają bardzo mocne zdarzenia. Związane są one z tamtejszymi tradycjami, obyczajami i pokręconą relacją z mężem. Zmuszona będzie spiskować i zdobywać sprzymierzeńców na carskim dworze. To wszystko składa się na istną szkołę przetrwania dla Katarzyny, która z czasem stanie się kobietą ze stali. Nie cofając się przed niczym pragnie coraz bardziej tronu.

McNamary przedstawił bohaterkę w iście zachodnim wydaniu. Co za tym idzie, mamy tutaj do czynienia z feministką z skłonnościami do dalekosiężnych wizjonerskich planów na przyszłość, jak to mają w zwyczaju robić ludzie z zachodu. Przedstawia nam się ją jako protagonistkę, lecz nie z skłonnościami do bycia surowym anty-bohaterem znanym z polskiej historii. To podejście trzeba zaakceptować i się do niego przyzwyczaić, podobnie jak do faktu, że to amerykański serial; co za tym idzie w obsadzie są postacie z różnymi kolorami skóry i zróżnicowani etnicznie. Jeżeli komuś to nie pasuje, to może sobie oszczędzić oglądanie tego serialu.

Gra kontrastów w Wielkiej

Miłośnicy czarnej komedii i wyrazistych bohaterów poczują się jak ryba w wodzie, bo ta produkcja stoi na nich. “Wielka” to produkcja, która zaskakuje pomysłowością absurdu scen i humoru w nich zawartych. A to wszystko za sprawą świetnego duetu Katarzyny i Piotra – aktorzy świetnie się odnaleźli w tych rolach, prezentując nam bardzo ciekawe i kontrastujące ze sobą role. Z jednej strony mamy zdrową na umyśle i zarazem zdroworozsądkową postać, która znalazła się na drodze bez powrotu. A z drugiej mamy sadystycznego szaleńca, który brnie w przekonaniu, że jest dobrym władcą, którego Rosja kocha.

Nie samymi głównymi bohaterami serial żyje – są tutaj bowiem również wyraziste postaci drugiego planu. Sacha Dhawan jako hrabia Orłow – pomocnik Katarzyny w obaleniu Piotra, Phoebe Fox jako zdroworozsądkowa pokojówka Katarzyny, Sebastian De Souza w roli Lwa, kochanka carycy wybranego osobiście przez jej męża, jest też Adam Godley jako arcybiskup Rosji i Belinda Bromilow w roli ciotki Piotra.

Serial bardzo szybko zaznacza rytm i sposób przedstawienia opowieści stawiając na szybki montaż i teledyskowe rozwiązania, zarówno montażowe jak i formalne. Ten typ opowiadania podkreślają często przedziwne wydarzenia, które czasem trudno pojąć, dzikie imprezy przerywane dźwiękiem tłuczonego szkła i okrzyki “Huzza”. Nie zapominając o wieszaniu ludzi przez niezrozumiałe pobudki Piotra i ciekawy rozwój bohaterki, która uczy się przetrwania niczym w dziczy. Poznaje wtedy sarkazm, kamienną twarz i czerpania radości z małych przyjemności.

Podsumowanie

Podsumowując – to produkcja zupełnie odmienna od tych, w których Katarzyna pełni też główną rolę, takich jak serial “Katarzyna Wielka” z Helen Mirren. Nie dość, że jest nie poważny, to wydaje się być z tego bardzo dumny. Opowiada historię Katarzyny w sposób w który nikt jej jeszcze nie opowiedział. Zmienia zdarzenia, pisze historię na nowo nie stroniąc od czarnego humoru i absurdów. Finalnie przedstawia nam jazdę bez trzymanki wraz z dobrze dopasowanym udźwiękowieniem i kapitalnymi kostiumami. Na szczycie tego stoi progresywna bohaterka, której celem jest traktowanie kobiety na równi z mężczyzną i nie wypowiadanie wojen bez przyczyny, jak to Piotr miał w zwyczaju

Omawiany serial zdecydowanie należy do grona tych dobrych, samoświadomych produkcji i z pewnością wartych obejrzenia. Mimo wszystko odradzam jednak bingewatching ze względu na sporą dawkę absurdu, który ktory momentami może strawić naprawdę duże problemy z odbiorem całości .