The Umbrella Academy sezon 2 – recenzja

Trochę przyszło nam czekać na kolejny sezon, ale w końcu jest! 31 lipca 2020 premierę ma drugi sezon przygód najbardziej porąbanego rodzeństwa na świecie, które podbiło serca widzów na całym świecie pierwszym sezonem. Czy kontynuacja jest równie wspaniała i rozwija wątki z poprzedniej części The Umbrella Academy? **UWAGA! DROBNE SPOILERY!**

Wrócimy na szybko do końcówki poprzedniego sezonu. Vanya dowiaduje się, że jednak posiada moc i to w dodatku największą z całego rodzeństwa oraz przez swój gniew powoduje apokalipsę, poprzez zniszczenie księżyca. Numer Pięć, aby ratować rodzeństwo cofa wszystkich w czasie, ale… rozrzuca wszystkich w innym roku niż pozostali. Tym sposobem wszyscy trafiają do Dallas na początku lat 60 XX wieku. Najpóźniej ląduje Numer Pięć, który w roku 1963 widzi kolejną apokalipsę! Tym razem spowodowaną przez wojnę jądrową pomiędzy USA a Związkiem Radzieckim. Aby temu zapobiedz ponownie zbiera całą drużynę Umbrella Academy, aby w ciągu 10 dni znowu uratować świat przez zagładą (a przynajmniej spróbować).

Nowa rzeczywistość

Twórcy w drugim sezonie musieli na nowo zbudować wątki postaci, co wyszło im naprawdę dobrze! Mamy więc wątek Luthera, który robi za ochroniarza i boksera w nielegalnych walkach podziemia. Diego, który usilnie próbuje zapobiec zamachowi na JFK, przy okazji lądując w zakładzie psychiatrycznym. Allison, która doszła do siebie po incydencie z Vanyą i walczy o równość rasową. Klaus jest liderem sekty wierzącej w koniec świata 2019 oraz Vanya, która po potrąceniu przez samochód traci pamięć i zaczyna wieść spokojne życie na farmie. Jedyną osobą, której zależy na powrocie jest oczywiście Piątka, który ląduje w najpóźniej w czasie z całego rodzeństwa wszyscy. Oczywiście ma na to wpływ wizja kolejnej apokalipsy, ale to on jest inicjatorem całej akcji

Na przeciw rodzeństwu staje oczywiście charyzmatyczna i ambitna postać znana z pierwszego sezonu. Moje zaskoczenie po zobaczeniu jej było naprawdę wielkie, można wręcz powiedzieć, że nie spodziewałem się takiego obrotu spraw!

W całym sezonie powracają także inne postacie z pierwszej części przygód m. in. Powraca Reginald Hargreeves, czyli „ojciec” rodzeństwa, którego przeszłość poznajemy właśnie w tym sezonie. Wraca także… Pogo, ale młodszy o prawie 60 lat! W trakcie serialu dowiemy się wielu szczegółów na temat tych dwóch postaci, których niektóre wątki zostały bez odpowiedzi po pierwszym sezonie.

Czy sezon drugi jest faktycznie lepszy niż poprzedni?

Całość sezonu jest naprawdę bardzo fajnie nakręcona. Odpowiednio dobrane utwory znane z teraźniejszości bardzo fajnie przeplatały się z klimatem lat 60. ubiegłego wieku. Oglądając ten sezon czuć klimat tamtych lat, i wszystkie wydarzenia związane z tamtym okresem. Gdyby nie pierwszy sezon, mógłbym wręcz rzec, że serial dzieje się głównie w latach 60 XX wieku.

Moim zdaniem sezon drugi The Umbrella Academy jest lepszy pod każdym względem od poprzedniego. Widać przemianę postaci, które musiały się dostosować do nowej rzeczywistości. Historie poszczególnych postaci przypominają trochę dojrzewanie na nowo każdego z nich. Całe rodzeństwo odkrywa do czego jest zdolne, i co tak naprawdę chcą w życiu robić. Na plus także zdecydowanie humor całego sezonu, który jest o wiele lepszy niż poprzedni. Minusem są niestety małe nieścisłości fabularne, jednak są one na tyle niewielkie, że praktycznie ich nie zauważycie. Sam finał sezonu także jest naprawdę kozacki, ale w jego trakcie dowiadujemy się nowych rzeczy.

Drugi sezon The Umbrella Academy zostawia otwartą furtkę dla trzeciej części, która, miejmy nadzieję, powstanie i utrzyma poziom drugiego sezonu. Serial ten jest naprawdę miłą i przyjemną odskocznią od poważnych filmów i seriali o superbohaterach. Jeżeli macie niedosyt po The Boys Amazonu, to ten serial jest zdecydowanie dla was! Serial do znalezienia oczywiście na netflixie!