The Boys – Superman gwiazdą Snapchata

Amazon Prime Video. Jest to serwis VOD, który w Polsce nie miał jeszcze oficjalnego otwarcia. Sądząc po tym, możemy wywnioskować, że nie cieszy się dużą popularnością. Więc czy fani różnej maści popkultury związanej z superbohaterami powinni zwrócić uwagę na serial The Boys? Czy alternatywna rzeczywistość, w której żyją herosi, skłoni widzów do obejrzenia serialu? Poniżej chciałbym rozwiązać wszelkie wątpliwości. 


Producenci HBO na chwilę obecną są skupieni na ekranizacji popularnego komiksu, ale zanim Watchmen trafi do streamingu minie jeszcze trochę czasu. Tymczasem Amazon ze swoim Prime Video przygotował zupełnie nowy i świeży serial. Mowa tu oczywiście o serialu The Boys, przetłumaczonym na Chłopaki. Serial skradł mi serce i może powalczyć również o serca widzów z HBO. Produkcja w której świetnie dobrani aktorzy, m.in. Karl Urban, Anthony Starr, Jack Quaid i Erin Moriarty opowiadają swoimi rolami o współczesnym świecie oraz o skorumpowanych superherosach i wychodzi im to naprawdę świetnie.  

“Chłopaki” to adaptacja serii komiksów Gartha Ennisa i Daricka Robertsona. Tytułowa grupa protagonistów zajmuje się eliminacją superbohaterów, w serialu nazywanych “supkami”. W świat wprowadza nas Hugh Campbell, który jest głównym bohaterem. Mężczyzna pracuje w sklepie z artykułami elektronicznymi i jest w szczęśliwym związku ze swoją dziewczyną o imieniu Robin. W trakcie wspólnego spaceru po mieście, dziewczyna schodzi odrobinę z krawężnika i zostaje rozniesiona na kawałki przez najszybszego człowieka na świecie o ksywce A-Train. Jakiś czas potem Hughie odrzuca rekompensatę pieniężną od korporacji Vough zarządzającej superbohateramiBohater naprzeciw samych herosów staje razem z Billy Butcherem, który dał mu okazję zemsty za śmierć Robin. 

Epizod pierwszy tego serialu pokazuje i nastawia widzów na krwawą historię o pragnieniu zemsty i skorumpowanej od środka władzy. Drugim istotnym wątkiem produkcji Amazona jest historia Annie January. Zostaje ona przyjęta do grupy zwalczającej zło o nazwie Seven jako Starlight. Początkowo, wedle swoich marzeń, pragnie pomagać ludziom i ratować ich z opresji. Jednak nie mija dużo czasu, po którym przekonuje się, że w korporacyjnym świecie ważniejsze jest sprzedawanie marki – Filmów i zabawek. Natomiast bohaterowie, którzy byli przykładem dla wszystkich, są pozbawieni moralności, tudzież zmęczeni udawaniem bohaterów. 
W tym serialu przedstawia nam się dwie strony szali, co sprawdza się naprawdę udanie dzięki niebanalnej konstrukcji. Z jednej strony superbohaterowie ukazani nam są jako idole, w których wpatrzony jest cały świat. Z drugiej jednak strony okazują się być znudzonymi dupkami nadużywającymi swoich mocy. Pokazuje to chociażby postać Homelandera (Anthony Starr), który jest swego rodzaju złym Supermanem. To pozbawiona rzekomo negatywnych cech, fałszywie uśmiechająca się socjopatyczna postać, którą udało się pokazać jako wielowymiarowego “bohatera”.
To wszystko, co udało mi się przedstawić w tej recenzji sprawia, że The Boys to bardzo udana mieszanka skrajnej brutalności, intelektualnego zepsucia antagonistów, ale też dawki absurdalnego humoru. Niestety nie można się spodziewać tutaj bardzo wielu efektów specjalnych takich jak z  MCU czy DCEU (Choć na szczęście zdarzają się pojedynki pomiędzy posiadającymi moce postaciami. Nie jest ich jakoś dużo, ale są one dopracowane pod względem wizualnym). Produkcji Amazona najlepiej jest w cieniu, pokazując “supków” w nietypowych sytuacjach. 
Każdy serial ma wady. The Boys nie jest wyjątkiem. Po energicznym początku, następuje spowolnienie akcji. Jednak ta wada nie dotyczy tylko tej omawianej produkcji, ale też wiele współczesnych seriali boryka się z tym. Ostatnie odcinki otwierają furtkę, aby móc za jakiś czas kontynuować historię z drugim sezonem. Pozostawiają one na tyle dużo pytań, aby móc z czystym sercem czekać na drugi sezon.
  
Największym sukcesem showrunnera Erica Kripke’a, nie jest sam w sobie serial, tylko to, jak wykreowano zupełnie nowy fascynujący świat. Inny od tego, co prezentują dzieła DC i Marvela. Jednak jeszcze jest miejsce na nowe uniwersum w tym zamyśle. Mam naprawdę szczerą nadzieję, że w następnym sezonie twórcy wykorzystają potencjał tej produkcji w stu procentach. Mówię to z wszelką odpowiedzialnością. Jest to szansa na wykreowanie najlepszego serialu superbohaterskiego w dziejach.