Szymon Mówi – GeForce NOW droższe

NVidia podnosi cenę usługi GeForce NOW. Nie powinno to nikogo dziwić, w końcu mówili o tym już od jakiegoś czasu. Jak się okazuje, niektóre media gamingowe są zaskoczone.

We wstępie tak tylko na szybko wspomnę, czym jest GeForce NOW, bo może są osoby, które nie wiedzą. Jest to usługa streamingu gier działająca na bardzo prostej zasadzie. NVidia udostępnia nam maszynę wirtualną o dużej mocy, na której logujemy się do jednego z launcherów (Steam, GOG, Epic, i tak dalej) i włączamy grę z naszej prywatnej biblioteki. Wszystko, co robimy na wirtualnej maszynie, jest strumieniowane na nasz ekran. W nasze gry możemy zagrać w ten sposób na PC, telefonie, Macu, iPhone (na grafice pełna lista). Usługa nie prowadzi oddzielnego sklepu, więc nie trzeba po raz drugi kupować gier, które już mamy. Więcej o usłudze pisaliśmy już wcześniej. Do tej pory usługa była darmowa (ale mocno ograniczona), ale można było zapłacić 25zł na miesiąc i cieszyć się pełną wersją. Obecnie koszt wzrośnie do 49zł na miesiąc. I tu podnosi się głos mediów.

Wielkie zaskoczenie

NVidia mówiła o podniesieniu ceny usługi jeszcze pod koniec 2020 roku. I nie ma się co dziwić. Usługa była tania, by przyciągnąć więcej użytkowników, a jej twórcy wiedzieli, że jeszcze nie dostarczają w pełni ukończonego projektu. Obsługiwanych gier na początku było niewiele, wydawcy wycofywali się ze współpracy, ogólnie rzecz biorąc, był to trudny czas dla GeForce NOW i jego przyszłość była niejasna. Kiedy jednak sytuacja się ustabilizowała, a usługa ugruntowała swoją pozycję, to sensownym krokiem jest podniesienie ceny. I nie oszukujmy się, osoby które chciały skorzystać, mają już opłaconą usługę. Osobiście trzymam się abonamentu, mimo że obecne łącze nie pozwala mi się cieszyć w pełni z usługi. Są jednak osoby które, pomimo że w branży siedzą nie od wczoraj (szczerze w to wierzę), są wielce zaskoczone zmianą cennika.

Karty graficzne a usługa

Autor tekstu podaje za powód zdenerwowania “Ale, bo karty graficzne ludzie zamówili, a jeszcze ich nie dostali”. Ok! Jest to faktycznie trudna sytuacja dla ludzi, którzy zamówili karty oraz dla samego producenta. Nie możemy jednak łączyć kart graficznych NVidia z usługą streamingową tejże firmy, są to dwa oddzielne segmenty! To tak jakby nauczycielkę od j.polskiego obarczać odpowiedzialnością za niepowodzenia w W-Fie, bo przecież pracuje w tej samej szkole. Oddział odpowiedzialny za karty graficzne dał dupy, ale oddział odpowiedzialny za usługę odwalił kawał zajebistej roboty. Dlaczego zatem, to co wyszło dobrze, nie ma być droższe? Dlaczego osoby odpowiedzialne za sukces miałyby nie zarobić więcej? I dlaczego jeden oddział ma ponosić konsekwencje nieudolności drugiego? 

Podsumowując

NVidia podnosi cenę swojej usługi, bo zasługuje ona na to. Warto wspomnieć, że osoby które już były w abonamencie za 25zł, już w nim pozostaną. Podwyżka cennika dotyczy tylko nowych klientów. Twórcy gwarantują, że za podwyżką pójdzie również ulepszenie samej usługi. A co do tekstu, który skłonił mnie do napisania moich wypocin? Od jakiegoś czasu zauważam drastyczny spadek jakości mediów gamingowych. Coraz więcej redakcji pisze cokolwiek, byle tylko się klikało.