kultugranie.pl

Nie Steam, nie Epic – skąd brać gry?

Otaczając się wysokobudżetowymi produkcjami można łatwo dojść do błędnego wniosku, że rynek gier uległ stagnacji. Jednak szperając w masie gier niezależnych wydawanych przez pasjonatów po pewnym czasie można znaleźć prawdziwe perełki, ze świetnymi pomysłami i rozgrywką. Takie tytuły przypominają nam często na czym polega radość z samego grania. Tylko gdzie ich szukać?

Dla mnie idealnym takim miejscem są niszowe serwisy z grami Indie. Moim ulubionym jest Game Jolt – serwis pełen niezależnych gier Indie najróżniejszego gatunku – od platformówek, przez horrory, na visual novelach kończąc. Wielkim plusem jest to że większość pozycji jest darmowa. Pojawia się tam codziennie mnóstwo świeżych tytułów, a ich twórcy często mają stały i dobry kontakt ze swoją społecznością. Serwis oferuje także własny, opcjonalny launcher który jest niezwykle wygodną opcją, jeśli ktoś zamierza z Game Jolta korzystać częściej.

Jeżeli miałbym polecić coś od siebie z tego serwisu, byłoby to Jollibee’s. Ten darmowy tytuł bazuje na formule horrorów z serii Five Nights at Freddy’s. Co to oznacza? A no to, że poza horrorem, gra zawiera w sobie elementy gier Point and Click – nie ma tutaj żadnego uciekania przed jakimkolwiek niebezpieczeństwem, zamiast tego gracz, zmuszony do siedzenia w jednym miejscu, może bronić się dzięki rozsądnemu korzystaniu z monitoringu, szybu wentylacyjnego, czy też latarki. Gra umie nieźle przestraszyć i daje mocne uczucie zaszczucia. Jedynym jej minusem jest to, że jest dość krótka.

Ale na Game Jolcie ten tekst się nie skończy. Poza nim istnieje również świetne Itch.io, na którym różni developerzy również publikują swoje dzieła. Znajdziemy tu zdecydowanie więcej gier płatnych, ale lepszych jakościowo. Przeważają przede wszystkim gry-doświadczenia i visual novele. Itch.io również posiada swój własny launcher.

Moim ulubionym tytułem, który dostępny jest na itch.io (ale nie tylko) jest Doki Doki Literature Club. Jest to bezpłatna, świetna visual novela z horrorowym twistem na koniec, oferująca wybory mające wpływ na rozgrywkę oraz śliczną, stylizowaną na anime, grafikę.

Na obu wyżej wspomnianych serwisach roi się od gier bazujących na znanych markach. Znajdziemy tutaj fanowskie interpretacje Mega Mana, Undertale, Minecrafta i wielu innych. Te często niestety wieją amatorszczyzną, ale na pewno coś ciekawego da się znaleźć. Takie niszowe serwisy, poza grami, oferują jeszcze fora, gromadzące fanów ulubionych gier, oraz często są szansą dla developerów, aby mieć lepszy kontakt ze społecznością.

Mam nadzieję że ten krótki tekst pomoże tym, którzy zasypując się mainstreamem twierdzą, że ambitne gry nie powstają już w ogóle. Tak oczywiście nie jest, tylko trzeba wiedzieć gdzie szukać. Game Jolt i Itch.io są do tego według mnie doskonałymi miejscami. Jeśli wy, drodzy czytelnicy, znacie jakieś inne serwisy z ciekawymi grami indie, podzielcie się nimi w komentarzu. Przy okazji polecam zajrzeć na naszą stronę na Facebooku – będziecie zawsze na bieżąco.

Link do Game Jolta

Link do Itch.io

Link do Facebooka