Microsoft – konferencja lepsza, niż się spodziewałem

Targi E3 już za nami. Pokazano wiele ciekawych produkcji, których losy będę śledził z zainteresowaniem. Nie podchodziłem do tego jakoś emocjonalnie, ot, usiadłem sobie wygodnie w swoim fotelu, i z zaciekawieniem w oczach, popijając sok, oglądałem to wydarzenie. Kilka punktów tegorocznego E3 szczególnie zapadło mi w pamięć, więc jeśli chcecie wiedzieć, co myślę na temat poszczególnych produkcji, to zapraszam do dalszego czytania.


Na początku widownię uraczono zwiastunem The Outer Worlds. Wygląda to całkiem fajnie, mam tylko jedno zastrzeżenie – mimika postaci wygląda nienaturalnie. Jest to oczywiście coś, co da się naprawić do premiery (albo po premierze, jak pokazała Mass Effect: Andromeda). Na pewno odnajdą się tutaj fani Fallouta i podobnych mu rpg-ów.


Na wielki ekran miał okazję wjechać zwiastun Bleeding Edge, czyli strzelanki, która na pierwszy rzut oka stylistyką przypomina miks Overwatcha z Apexem, z domieszką rockowych klimatów. Rozgrywki póki co nie pokazano, ale z tego co wiadomo, gra będzie strzelaniną PvP, w dwóch czteroosobowych drużynach. Pierwsze testy są planowane na 27 czerwca. Za grą stoi Ninja Theory, czyli ludzie od takich gier jak Devil May Cry czy też Hellblade: Senua’s Sacrifice. Z jednej strony chciałoby się powiedzieć, że o jakość można być spokojnym, jednak dla studia to będzie pierwsza gra multiplayerowa, więc może być różnie. Poczekamy, zobaczymy.

Zaprezentowano także nową grę z gatunku hack’n’slash, czyli Minecraft Dungeons. Mimo iż Microsoft posiada pełne prawa do marki jaką jest Minecraft, gra pojawi się także na PlayStation 4 i Nintendo Switch. Poza tym, oczywiście, będziemy mogli w nią zagrać na pecetach i Xboksie One. W moim odczuciu przez obraną stylistykę, skutkiem której geometria i tekstury obiektów są tak proste jak tylko się da, gra wygląda bardzo czytelnie, co jest wielkim plusem. Jeśli twórcy dostarczą zawartość odpowiedniej jakości i ilości, to jest szansa, że tytuł ten zyska sporą popularność.

Daniem głównym był jednak Cyberpunk 2077 z “zapierającym dech w piersiach” Keanu Reevesem. Mimo braku jakiejkolwiek rozgrywki, świetnie wyreżyserowany zwiastun i obecność znanego aktora zarówno w grze jak i na konferencji wystarczyły, żeby internet oszalał. W końcu ogłoszono także datę premiery gry – 16 kwietnia 2020 roku. Można już składać zamówienia przedpremierowe. Podejrzewam że po tym pamiętnym pokazie wiele osób skorzystało z takiej opcji. Zwiastun bardzo mi się podobał, był filmowy i pełen akcji, jednak z dalszymi osądami wstrzymam się aż do premiery samej gry. Jednak po tym co widziałem już teraz, przewiduję, że gra będzie sukcesem.

Trzy grosze od Naczelnego: Z ostatnich doniesień wynika, że gameplay poznamy przy okazji Gamescom 2019. CDPRed chcieli zostawić coś do pokazania i podtrzymania hype’u. Jak dla mnie bardzo dobra decyzja.

Zapowiedziano także nową grę Lego, której akcja będzie obejmować wszystkie główne filmy z Gwiezdnych Wojen. LEGO Star Wars: The Skywalker Saga może być największą i najlepszą klockową grą, która kiedykolwiek powstała. A jeśli już jesteśmy w temacie duńskich klocków, to nowy dodatek do Forzy Horizon 4 – Lego Speed Champions, także zapowiada się całkiem nieźle. Na pewno gracze będą mieli dużą swobodę w destrukcji otoczenia, a być może będzie nawet możliwość zbudowania swojego własnego pojazdu. Liczę na to.

Jeśli chodzi o sprzęty to zapowiedziano dokładniejszą prezentację nowej konsoli w przyszłym roku, ale zdradzono kilka szczegółów odnośnie nowego sprzętu. Jej prototypowa nazwa to Project Scarlett, i według słów pracowników Microsoftu ma obsługiwać rozdzielczość 8K i 120 klatek na sekundę. Brzmi zbyt pięknie żeby być prawdziwe, ale jestem dobrej myśli. Kolejnym atutem nowej konsoli ma być szybki dysk SSD, który ma wyeliminować czasy ładowania w grach. Mam nadzieję że tak właśnie będzie, bo nie ma nic gorszego niż psucie immersji statycznym ekranem sygnalizującym wczytywanie się kolejnych poziomów. Premiera ma się odbyć w święta 2020 roku.

Pojawił się także nowy typ abonamentu – Xbox Game Pass PC. Growy odpowiednik netflixa właśnie zagościł na komputerach, a przy okazji trwa promocja i można nabyć miesiąc subskrypcji za jednego dolara. Zawartość usługi jest bardzo zbliżona do tej znanej z konsoli, brakuje tylko kilku starszych tytułów, dostępnych na Xboksie One za pomocą wstecznej kompatybilności. 


Opisane wyżej zapowiedzi to te, które najbardziej zapadły mi w pamięć. Obok przemknęły się jeszcze zwiastuny Halo: Infinite, nowych Battletoads czy też Psychonauts 2. O nich jednak nie mam zbyt wiele do powiedzenia, bo nie jestem fanem tych marek i nie czekam na nie. Mam jednak nadzieję że wszystkie zaprezentowane na E3 gry będą jak najlepsze – bo to wyjdzie nam, graczom, na dobre. I na koniec nie mogę sobie odmówić creme de la creme całej konferencji, czyli trailera Cyberpunk 2077