Mafia II po latach, czyli jak robić dobre gry gangsterskie

Z serią Mafia miałem kontakt kilka lat po premierze pierwszej części, kiedy pudełka z nią były sprzedawane jako kolejne reedycje. Pamiętam, jak za dzieciaka wciągało mnie jeżdżenie samochodem po Lost Heaven lat 30. Kiedy kupiłem sobie Xboxa 360, pierwszą grą, jaką miałem była Mafia II. Wówczas uważałem, że w sumie to jest zbiór tego co najlepsze w gangsterskich klimatach. Czy faktycznie tak jest? Przekonajmy się.

Kiedy przyjaciele zaczną działać razem

Bohaterem w Mafii II jest Vito Scaletta, włoski imigrant z biednej rodziny mieszkającej w Empire Bay. Jak wielu młodych, idzie do wojska. Poznajemy go w czasie Operacji Husky, kiedy w ramach wprowadzenia, odbijamy mieścinę na Sycylii. W wyniku ran odniesionych gdzieś w boju, bohater wraca do domu i spotyka swojego przyjaciela, Joe Barbaro. Później dowiadujemy się nieco o tym, co kumpel robił w czasie, gdy Vito biegał w okopach i już wiadomo, że Vito zacznie interesować się bardziej szemranymi biznesami.

Historia jest podobna do wielu historii gangsterskich o miłości, braterstwie, rodzinie i dążeniu do pieniądza za wszelką cenę. Powoli pniemy się w górę, poznajemy ludzi, którzy mogą wiele, sami z czasem rozwijamy interes, podejmiemy wiele akcji, które popchną nas dalej w zbrodniczą ścieżkę. I poznamy siłę rodziny – czy rodzonej, czy tej nabytej. A to wszystko w otoczce lekko zmodyfikowanych lat 40. i 50., ale o klimacie później.

Szybkie samochody, łatwa kasa

W grze główną motywacją fabuły jest kasa. Ona pociąga Vito do pierwszych złych czynów i dalej ciągła perspektywa płacenia za coś ciągnie go przez fabułę i różne pomysły na cwaniacką gotówkę. Daje nam ona nie tylko furtkę fabularną, ale też płacimy nią za wszystko, co ważne. Im więcej jej mamy, na więcej możemy sobie pozwolić. Pieniądze zarabiamy na wiele sposobów, np. robiąc misje, rabując sklepy albo handlując brykami. To ostatnie możemy zrobić w wielu miejscach, a im dalej w fabułę, tym droższe auta możemy puszczać.

Samą kasę możemy wykorzystać na zakup wielu rodzajów broni. Od pistoletów 1911 czy rewolwerów policyjnych po MP40 i inne bronie importowane z dawnej IIWŚ. Możemy również kupować wytrychy czy płacić policji w razie złapania. Możemy (a czasami musimy) kupować paliwo, by auto mogło jeździć, jak również możemy odwiedzić wiele sklepów z odzieżą, które zrobią z nas prawdziwego złola. No i poprawimy osiągi auta, by policja nas nie złapała. Policję można albo przekupić, by nam odpuściła, albo przebrać się czy zmienić tablicę rejestracyjną auta. Gorzej jak nam nie odpuszczą i wyślą za nami list gończy albo spiszą numery wozu, bo wtedy trzeba zapłacić za zmiany wyglądu. A potrafią ścigać za przekroczenie prędkości, więc o ograniczniku należy pamiętać wtedy, kiedy jest policja w pobliżu.

Klimat przełomu dziwnych lat 40. i 50.

Dlaczego dziwnych? Bo łączą wiele faktycznych rzeczy, przykładowo wygląd ulic, atmosfera lat czy zachowania przechodniów z rzeczami, które dopiero się pojawią. Przykładowo magazyny Playboy, znajdźki w grze. Pokazują się one już w latach 40., gdzie wiele zdjęć pojawiło się także w Mafii III i są tak naprawdę z lat 60. Z jednej strony, dla wielu psuje to spójność świata, dla innych jest zachętą do eksploracji Empire Bay. Fajnie, że DJ w radiu często opowiada o zdarzeniach z historii Ameryki, które akurat się dzieją. Czyli mamy mowę o wojnie w Korei czy o odkryciu kart kredytowych. Pozwala to zanurzyć się w świecie przełomu lat 40. i 50. bez większych problemów. Według mnie, twórcy ładnie spięli ze sobą świat gry w kwestii klimatu. Na pewno trzeba zauważyć, że wiele dialogów faktycznie się odnosi do myślenia tamtych lat, jak na przykład kobieta, która uważa, że jej wiek jest już dość późny, więc mając 21 lat już musi mieć rodzinę.

Pełno sztucznych ograniczeń

Mafia II jest naprawdę śliczna jak na swoje lata. Auta z widoczną pokrywą śnieżną, czy pięknie wypucowane samochody odbijające promienie letniego słońca to tylko drobne detale, które zobaczymy. Postarano się o naprawdę dobry silnik zniszczeń, wspomagany przez PhysX. I faktycznie, scena z barem, gdzie budynek się rozwala od kul, imponuje do dzisiaj. Tak samo modele zniszczeń i wgnieceń pojazdów. No i bez problemów działa na Windows 10 bez patchów. Ścieżka dźwiękowa jest naprawdę świetna, tak samo jak głosy postaci. A muzyka w grze to po prostu złoto. Czuć że zbliżają się święta, kiedy słychać “Let it snow”.

Jednak czuć, że twórcy wiele rzeczy zamaskowali. Przykładowo niszczarka pojazdów, gdzie trzy auta zablokują maszynę i musimy liczyć, że za kilka minut wróci do siebie. Policja, która potrafi niczym pies pościgowy wytropić nas kilka kilometrów od miejsca ostatniego spotkania. Inteligencja przeciwników, którzy momentami podejmują głupie decyzje i szarżują na nas z pistoletem w ręku. Sztuczne ograniczenie przestrzeni gry wodą czy niedostępnym torowiskiem, by odciąć półgrywalne obszary gry, które możemy zwiedzić na modach. Brak znanej z pierwszej części Otwartej Rozgrywki, by biegać i się bawić.

Mafia II to świetna historia

Czuć, że grę robiono z pasją. Dopieszczono wiele szczegółów w grze, pracowano nad światem, by był logiczny i pełen detali pokroju taśm policyjnych w miejscu naszych zbrodni. Wiadomo, nie zrobiono tego idealnie, tak samo jak i sam silnik gry ma swoje silne błędy. Ale w dalszym ciągu Mafia II to kawał dobrej historii gangsterskiej, do której często wracam z radością. Zdecydowanie polecam każdemu, kogo wciągnął ostatnio głośny film Irlandczyk czy klasyki kina gangsterskiego.