Hyper Scape – recenzja Battle Royale od Ubisoftu

Kwestią dyskusyjną jest to, czy graczom potrzebna jest kolejna gra z gatunku Battle Royale. Młodsi mają Fortnite, a ci nieco starsi już dawno osiedli przy Apex Legends, Warzone, oraz PUBG. Jednak widać że gatunek ten nadal jest żyłą złota, ponieważ do zabawy postanowił dołączyć kolejny gigant w branży, czyli Ubisoft. Czy najnowsze dzieło tego studia, Hyper Scape, to dobra gra? Przekonacie się o tym w tej recenzji.

Hyper Scape, nowe dzieło Ubisoftu, zdecydowanie jest jedną z tych bardziej dynamicznych gier. Fani Apex Legends poczują się tutaj jak w domu – mamy tutaj podwójne skoki, wspinanie się po ścianach, wślizgi, a całość ma zawrotnie szybkie tempo. Jednak w przeciwieństwie do Apexa, tutaj nie znajdziemy postaci z gotowym zestawem umiejętności. Tutaj owy zestaw musimy złożyć sobie sami, podczas rozgrywki, znajdując odpowiednie znaczniki na mapie. Możemy dzięki temu stworzyć zestaw złożony z dwóch umiejętności, które z czasem możemy ulepszać. Aby ulepszyć umiejętności i broń, wystarczy znajdować więcej tych samych przedmiotów. Przykładowo znajdując ciężki pistolet po raz drugi, możemy połączyć go z posiadanym przez nas ciężkim pistoletem, i stworzyć z tego nowy, potężniejszy rewolwer.

Nietypowe jak na Battle Royale jest także to, w jaki sposób zmniejsza się pole walki. Nie znajdziemy zmniejszającego się okręgu, a powoli wyłączane kolejne strefy. Przypomina to nieco sposób, w jaki obszar walk zmniejszał się w Project Darwin. Pisząc o samym polu walki nie sposób nie wspomnieć o jego unikalności i świetnym designie. Otóż w przeciwieństwie do innych gier z gatunku Królewskiego Starcia, mapa Hyper Scape jest położona na planie idealnie symetrycznego kwadratu. Ten zapełniony jest wszelkiego rodzaju futurystycznymi budynkami, strukturami i wszystkim, co sprawia że nawet zwiedzanie mapy jest całkiem ciekawe. Dużym plusem jest czytelność – budynki, do których możemy wejść, zawsze są pokryte nieco jaśniejszą powierzchnią. Brzmi nieco absurdalnie, ale sprawdza się świetnie!

Hyper Scape to wspaniała artystycznie gra.

Tytuł wygląda fenomenalnie nie tylko ze względu na obrany kierunek artystyczny. Świetne jest również oświetlenie, a także dobra optymalizacja tytułu. Zarówno na Playstation 4, jak i na Xboksie One, Hyper Scape działa w 60 klatkach na sekundę przy utrzymaniu stosunkowo wysokiej rozdzielczości. Jestem pewny że na ulepszonych wersjach konsol sprawa ma się jeszcze lepiej. Także w przypadku pecetowej wersji gry jest cudownie. Multum opcji i suwaków pozwala uczynić grę płynną na niemal większości obecnych komputerów, jakie są w domach graczy.

Wyjątkowym rozwiązaniem jest zastosowanie w Hyper Scape menu, po którym możemy się poruszać. Jeśli mamy więc ochotę na zmianę elementów kosmetycznych, musimy podejść do odpowiedniego miejsca w swoistym hub’ie. Sprawia to że świat wydaje się być bardziej immersywny i zintegrowany ze sobą, co jest w moich oczach dużym plusem.

Jednak nie wszystko gra idealnie.

Niestety, Hyper Scape do końca udaną produkcją nie jest. Zawiodło tu parę rozwiązań, które według mnie dla takich gier są kluczowe. Przede wszystkim, strzelanie nie sprawia odpowiedniej satysfakcji. Czas wymiany ognia wydaje się niepotrzebnie długi. Dodając do tego dynamikę ruchu, otrzymujemy nie strzelaniny, a niekończące się gonitwy za wrogiem. Cegiełkę do przydługich batalii dokłada automatyczna regeneracja zdrowia. Jeśli więc stracimy przeciwnika z pola widzenia, bardzo prawdopodobne jest, że zdąży mu się odnowić całe życie. To bardzo demotywuje do dalszego grania, i uważam że Ubisoft powinien coś z tym zrobić. Dobrym pomysłem byłoby tu zastosowanie klasycznych apteczek, jakie są w innych grach Battle Royale, albo ewentualne skrócenie czasu potrzebnego na likwidację wrogów.

Podsumowując…

Aczkolwiek moje odczucia co do całokształtu tej gry są pozytywne. Wystarczy że Ubisoft naprawi wyżej wspomniany problem. To także naprawdę duży wyczyn, wyróżnić się i zaistnieć na nieco już zatłoczonym rynku gier tego gatunku. Jeśli macie czas i chęć, polecam wam wypróbować Hyper Scape, szczególnie że jest za darmo.