Gamestop

Gamestop trzęsie giełdą!

W ostatnim czasie, media dużej części świata finansów zainteresowały się dawnym gigantem branży sklepów z grami, Gamestop. Powodem tego zainteresowania była walka o akcje kilku firm, wynikająca z chęci zarobienia przez duże grupy inwestorskie. 

Shortowanie i ściskanie 

Jak wiadomo, ilość akcji danej firmy jest wartością skończoną, a ceny akcji zależą od wielu czynników. Zazwyczaj jest to profesja, działania szefostwa, popularność i wiele innych rzeczy. Ostatnio głośna była sprawa CD Projekt. Ceny akcji zaczęły rosnąć ze względu na zainteresowanie spółką, a potem spadły po premierze Cyberpunk 2077. Teraz kursy powoli rosną, ale trudno określić, czy wrócą do stanu sprzed premiery. To pokazuje, że ceny akcji są płynne i mogą się zmienić znacząco w ciągu godziny.  

Jednakże są sytuacje, gdzie firma stoi sobie prawie na dnie parkietu. Zalicza spadki przychodów związane z tym, że gracze przechodzą ze sklepów stacjonarnych na sklepy internetowe, a z dnia na dzień ceny akcji rosną kilkanaście razy. Tak było w ciągu stycznia 2021 z firmą Gamestop. 

Aby zarobić, niektóre fundusze grają na spadki, czyli “shortują”. Liczą, że cena akcji spadnie, ale grają nieswoimi akcjami. Zgłaszają się do grupy inwestycyjnej, wypożyczają akcje i działają tak, by cena wzrosła. Następnie, sprzedaż dużej ilości akcji naraz powoduje, że cena akcji spada znacząco. Następnie, sprzedane akcje odkupuje się po zaniżonej cenie i oddaje grupie, od której się wypożyczyło pod rygorem kary finansowej. 

Czasami dochodzi do short squeeze. Gra się do punktu, gdzie po prostu nie da się zagrać wyżej ani dłużej, bo pieniądze się kończą i trzeba się wycofać.  

Retards” vs Finansjera 

Grupa ludzi z sekcji /r/wallstreetbets portalu Reddit zauważyła, że ceny firmy Gamestop powoli rosną i szybko połączyli fakty, że ktoś chce zrobić short. Kilka dni pompowali ceny akcji ze swojej strony powodując, że ceny akcji urosły z około 4 do blisko 500 dolarów. A to w czasie krótszym niż miesiąc. Akcję podkręcił również 4chan/biz, który zaczął nakręcać redditowców na te kursy. Dlaczego napisałem “Retards”? Jest to anagram słowa traders oraz określenie, jakim na siebie mówią ludzie ze wspomnianej sekcji. 

Przez ten czas doszło do sytuacji, gdzie wielu młodych ludzi, niemających wielkiego kapitału, zarabia prawie tysiąc razy swój wkład (rekordzista zarobił 2.2 mln dolarów), żeby dalej, w ramach trzymania się, odpuścić kapitał i pozwolić na to, by akcje dalej trzymały cenę. Grupa wzajemnie dawała sobie wsparcie oraz sugerowała, że warto doinwestować w inne spółki. W wyniku tego akcje sieci kin AMC oraz Nokii również wzrosły. Powoduje to duże zamieszanie, ponieważ nagły wzrost i nagły spadek mogą zablokować Nokię w razie próby zdobycia kredytu ze względu na niestabilność finansową. 

Powoli zbliża się moment, kiedy fundusze muszą zwrócić wypożyczone akcje, ale te ceny coś nie chcą spaść. Pojawiają się informacje, że niektóre firmy mogły oberwać na kwotę blisko 13 miliardów dolarów. Prasa branżowa zaczyna pisać o tym, jak to granie shortami jest dobre, bo jest zdrowe dla rynku. Telewizja z kolei robi wywiady ze znanymi inwestorami mówiącymi, że obecna sytuacja jest chora, bo to oni powinni tak robić. Płacz, panikę i zgrzytanie zębów słychać tak mocno, że sąsiadka z dołu wali kijem w sufit, żeby się uciszyli. 

RobinHood nie zawsze zabiera bogatym 

I nagle pojawia się on, znany łucznik z Sherwood w formie aplikacji do kupowania akcji i robi ruch, który powoduje konsternację i skłania polityków przeciwnych stron do wspólnych działań.  
 
Zaczyna sprzedawać akcje Gamestop bez wiedzy użytkowników i nie pozwala na cofnięcie sprzedaży. 

Teraz pojawia się pytanie. Dlaczego? 

Odpowiedź jest dość pokrętna i niejednoznaczna. Wiele osób twierdzi, że aplikacja RobinHood jest częściowo kontrolowana. Podobno przez jedną z grup, które straciły akcje i w ten sposób próbują zmniejszyć straty. Inni twierdzą, że chodzi o problem z zabezpieczeniem kapitału, ponieważ my kupując akcję, zlecamy najpierw jej zakup, który aplikacja zabezpiecza swoim kapitałem, a potem pobiera od nas. Trzecia wersja, ale szybko obalona, zakładała, że chodzi o ustawienie podczas zakupu, że przy określonym progu, automatycznie akcję sprzedajemy. Ale tutaj pojawia się nowa rzecz, która niszczy trzecią wersję. Aplikacja blokuje sprzedaż, pisząc przy tym, że robi to dla dobra użytkownika. 

“Aplikacja giełdowa sprzedaje akcje użytkownika dla jego dobra.” 

W tym momencie, po obu stronach polityki amerykańskiej, podniosły się głosy oburzenia. Pojawiły się pytania w telewizji oraz skargi i zaproszenia na sądowy pojedynek między RobinHood a użytkownikami ze względu na złamanie prawa związanego z obrotem akcjami bez wiedzy właściciela. 

Podsumowanie 

W tym bardzo mocno skrótowym opisie wyjątkowo kuriozalnej sytuacji można zobaczyć, jak bardzo pewni siebie są ludzie giełdy z latami doświadczenia. A wystarczyła grupka ludzi z internetu, by giełda zgłupiała z powodu nieprzewidzianej sytuacji. Można zażartować, że gry wideo miały szansę ponownie doprowadzić do kryzysu, tym razem finansowego. No i jak zwykle, jak to na giełdzie, ktoś zarobił i ktoś lekko(mocno) stracił. Gamestop zaś niebawem może stać się gorącym ziemniakiem, którego nikt nie chce, bo nie ma jak go sprzedać. Jeszcze się okazało, że Redditowcy kupili billboard w Nowym Jorku by dać tam napis “$GME GO BRRR”. Tak wyśmiali swoich oponentów.

Tekst pisany był 31.01. Obecna cena akcji Gamestop może się różnić.