Co złego może nam przynieść premiera nowych konsol?

Nowa generacja konsol zbliża się wielkimi krokami. Wraz z nią przyjdzie lepsza grafika, więcej dobrych gier, i nowe możliwości. Jednakże zawsze są dwie strony medalu i premiera nowych urządzeń może być także początkiem pewnych negatywnych (dla konsumenta) trendów. Jeżeli chcecie się dowiedzieć, jakie to mogą być niezbyt pozytywne zjawiska, to zapraszam do lektury.

Podwyższenie ceny gier

2K Games zapowiedziało, że premierowa cena NBA 2K21 będzie o 10 dolarów wyższa w przypadku nowych konsol. Na polskie byłoby to około 40 złotych. Patrząc na to że NBA 2K20 kosztowało na premierę w wersji cyfrowej w Polsce 259 złotych na Playstation 4 i 299 złotych na Xboksie One, nietrudno wywnioskować, że za kolejne wydania cyfrowej koszykówki zapłacimy już nawet i ponad trzysta złotych. Oczywiście nie oznacza to nagle że każda gra będzie teraz tyle kosztować. Rynek nie znosi próżni i jeżeli okaże się że nowa, wyższa cena wystarczająco zniechęci konsumentów, to wydawcy się z tego wycofają.

Kody w pudełkach zamiast/obok płyt

Taka sytuacja jest już prawie od dekady na rynku pecetowym. Niby kupiliśmy grę w pudełku, niby w środku jest płyta (a i to nie zawsze), ale coś tam jednak nie pasuje. Po krótkim wybadaniu sytuacji dowiadujemy się że kupiliśmy nie grę na płycie, a kod do pobrania gry ze Steama czy innego launchera. Sam krążek służy tylko jako instalator podstawowych plików. Wydawcy skutecznie zwalczyli rynek gier używanych na komputerach, a kolejna generacja to powód aby zrobić to i na konsolach. Czy tak się stanie? Oby nie. Zawsze cenię sobie wybór, więc jeżeli będę chciał kupić cyfrówkę, to i tak zrobię to bezpośrednio na Playstation Store, nie potrzebuję do tego pudełka.

Always Online

Microsoft już w 2013 roku próbował przekonać graczy, że wymóg stałego podłączenia do internetu jest czymś, co w nowej konsoli jest niezbędne. I mimo że gracze szybko pokazali co o tym sądzą, to jednak mimo wszystko temat nie zanikł całkowicie. Na konsolach mamy całą masę gier, które wymagają stałego połączenia, i w każdym momencie mogą przestać działać, jeśli twórcy wyłączą serwery. Wiele osób zbywa ten problem mówiąc: “pff, obecnie każdy ma internet, więc to żaden problem!”, jednak nie o to tutaj chodzi. Doceniam trwałość produktów i usług, dlatego wolę model, w którym jestem pewien że trwałość ta zostaje zachowana. Doceniam tworzące się wokół danych tytułów społeczności, a także osoby pragnące gry archiwizować, ponieważ widzą w nich sztukę, którą warto pokazać przyszłym pokoleniom. Jeżeli ludzie zaakceptują wymóg podłączenia do sieci, będzie to oznaczało koniec archiwizacji gier. Ale głowa do góry – zawsze nadzieja w grach Indie!

A wy, macie jakieś obawy dotyczące premiery nowych sprzętów? Jeśli tak, koniecznie podzielcie się z nami w komentarzach!