AOC C24G1 – recenzja monitora

Monitor AOC C24G1 to zakrzywiony monitor, którego 24-calową wersję można kupić za około 700-800 złotych. Jest wyposażony w technologię FreeSync, która dostosowuje odświeżanie monitora do ilości klatek na sekundę, które generuje nasza karta graficzna. Twórcy dodatkowo chwalą się niskim opóźnieniem wynoszącym jedynie 1 milisekundę. Jego odświeżanie to 144Hz, a rozdzielczość to standardowe 1080p. Czy rzeczywiście jest on dobrym monitorem do grania?

Z tego miejsca pragnę podziękować serwisowi sarota.pl za udostępnienie mi sprzętu do przetestowania.
Pierwszy kontakt z monitorem był bardzo pozytywny. Złożenie monitora jest banalnie proste i nawet nie będziemy potrzebować śrubokręta. Sam monitor jest naprawdę ładny i dobrze wykonany – czerń przeplatana czerwonymi akcentami jest miła dla oka i na pewno przypadnie do gustu tym, którzy lubią stylistykę urządzeń gamingowych. Poza tym nic nie trzeszczy, a sam plastik wydaje się być naprawdę solidny. Jest on zawieszony na mocnej podstawce, która mimo początkowych wątpliwości, solidnie trzyma go na swoim miejscu. Podstawka jest regulowana w każdej osi, co uznaję za ogromny plus. Możemy zmienić wysokość oraz kąty nachylenia poziomego i pionowego, więc bez problemu dostosujemy urządzenie do naszego stanowiska tak, aby było nam wygodnie. Od razu muszę tutaj wytknąć pewną ogromną wadę – przyciski, dzięki którym włączamy monitor oraz nawigujemy po jego ustawieniach, nie są podświetlane, przez co obsługa menu tego monitora jest bardzo uciążliwa. Żeby szybko coś zmienić będziemy musieli albo nauczyć się kolejności przycisków na pamięć, albo świecić na nie latarką.
Potem przyszedł czas na pierwsze włączenie monitora. Powiem tak – domyślne jego ustawienia sprawiają, że pierwsze wrażenie nie jest zbyt pozytywne. Wyblakłe kolory, słaba czerń i wszechobecne czarne smugi spowodowane opcją “Przyspieszenie” sprawiają, że na pierwszy rzut oka może się wydawać, że mamy do czynienia z monitorem z bardzo niskiej półki. Dopiero po kilkunastu minutach grzebania w ustawieniach, podkręcania kontrastu, zmiany gammy oraz wyłączeniu powodujących smugi ustawień, możemy zobaczyć, co tak naprawdę oferuje ten monitor. W ustawieniach wyświetlacza znajdziemy 6 trybów gry: FPS, RTS, Wyścigi oraz trzy warianty nazwane po prostu “Gracz”. I szczerze – nie polecam korzystać z żadnego z nich. Każdy z nich niepotrzebnie sztucznie wyostrza obraz, co wywołuje wręcz przeciwne wrażenie – że ten jest rozmyty. Dodatkowo barwy są wtedy sztucznie przesycone, i całość staje się nieprzyjemna w odbiorze. Ale jak ma się sam obraz, bez zbędnych ulepszaczy?
Trzeba przyznać, że producent miał rację – opóźnienie jest naprawdę bardzo małe przez co ekran ten idealnie nadaje się do grania we wszelkie dynamiczne produkcje. Mimo grzebania w ustawieniach niestety nie udało mi się sprawić, że kolor czarny wyświetlany na tym ekranie nie przypominałby koloru ciemnoszarego. Kolory są nawet w porządku, ale nie jest to wyższa półka – mogłyby być bardziej żywe i nasycone. Wielką robotę robi tu fakt, że ekran ma częstotliwość odświeżania aż 144Hz – w połączeniu z niskim opóźnieniem, był to jeden z monitorów, na którym najlepiej grało mi się w sieciowe shootery. Niestety, wszystko to kosztem kolorów i czerni. Samo zakrzywienie ekranu wygląda naprawdę fajnie, szczególnie że same kąty widzenia są bardzo dobre. Jednak osobiście, jeśli miałbym, wybierać między tym monitorem, a innym płaskim, ale z bardziej nasyconą paletą barw, wybrałbym ten drugi.
Z tyłu monitora znajdziemy także dwa wejścia HDMI, jedno wejście VGA oraz jedno wejście DisplayPort. Urządzenie nie posiada wbudowanego głośnika, za to ma wejście słuchawkowe 3,5mm. Jest bardzo dobrze – im więcej portów, tym lepiej, a możliwość podłączenia głośników bezpośrednio do monitora to duży plus, szczególnie gdy posiadamy kilka konsol.
Z ciekawości postanowiłem także sprawdzić co znajduje się na dołączonej do monitora płycie. Znalazłem tam instrukcję do urządzenia, sterowniki oraz trzy programy: Screen+, i-Menu i e-Saver. Ten pierwszy jest przeznaczony dla osób, które chcą ułatwić sobie konfigurowanie stanowiska z kilkoma monitorami. Drugi, czyli i-Menu, to jak sama nazwa wskazuje, menu monitora, które teraz zamiast być po omacku nawigowane przyciskami z tyłu monitora, obsługujemy myszą, co jest o wiele bardziej wygodne. E-Saver to po prostu zwykły program pozwalający na zarządzanie energią. Dobrze że twórcy zadbali o porządne wsparcie dla tego urządzenia i dostarczyli do niego wszystkie potrzebne programy i akcesoria.
Ten monitor poleciłbym przede wszystkim osobom grającym, dla których ważny jest czas reakcji i częstotliwość, a wizualia schodzą na dalszy plan. Jest to też dobry wybór dla osób, które chcą posiadać zakrzywiony monitor, a nie dysponują ogromnymi pieniędzmi. Dobry stosunek ceny (około 750zł) do jakości jest tutaj jak najbardziej zachowany. Ale jeśli nie zależy wam na zakrzywieniu wyświetlacza, a czas opóźnienia jest dla was nieistotny, to warto kilka razy zastanowić się nad zakupem tego modelu. Odpowiadając na pytanie z pierwszego akapitu – tak, jest to dobry monitor do grania, dla osób które nie wymagają od wyświetlacza w tej cenie cudów, i które priorytetują responsywność wyświetlacza.